Rogownica, wdzięczna roślina okrywowa

1

Autor Ewa | Kategoria: Co w trawie piszczy | Data: 11-12-2014

Sama już nie pamiętam jak pojawiła się w moim ogródku. Może już tam była, może uszczknęłam gdzieś jej sadzonkę i posadziłam. Rok po roku rozrastała się coraz mocniej, a ja coraz bardziej doceniam jej zalety, jednocześnie nie dostrzegając żadnych wad.

Rogownica / Fot. Ewa

Od maleńkich kęp po rozległe dywany – tak oto rozrasta się ta wdzięczna bylina. Zeszłego lata przyjrzałam się, co dzieje się pod tym „dywanem” i okazało się, że rogownica pokłada się, tworząc od spodu wydłużone, nieciekawe pędy, których na szczęście od góry nie widać. Poszukałam w internecie informacji na temat przycinania rośliny i trafiłam na forum, w którym ktoś napisał, że rogownica świetnie znosi przycinanie, traktowana jest nawet ostro kosiarką, z korzyścią dla rośliny. Sprawdziłam – faktycznie wystarczy mocno przyciąć całość, co wpływa pozytywnie na rozrost rośliny. Warto jedynie pamiętać o tym, żeby powstrzymać się z cięciem w okresie przed kwitnięciem (który przypada właśnie na maj), ponieważ rogownica kwitnie przepięknie i szkoda pozbawiać ogrodu tak uroczego elementu zdobniczego.

Rogownica / Fot. Ewa

Rogownica wspaniale nadaje się do zadarniania przestrzeni. Polecam wszystkim, którzy nie wiedzą czym wypełnić fragmenty ogródka lub nie radzą sobie z chwastami na wolnych przestrzeniach. W moim ogródku rośnie wzdłuż ogrodzenia szpaler berberysów, natomiast między nim a krawężnikiem jest pas ziemi, który przysparzał mi niemały kłopot w postaci chwastów, które dzielnie ze mną walczyły, pokazując kto rządzi na tej grządce. I w tym roku olśniło mnie! Obsadzę tę ziemię rogownicą, która z wdziękiem zdominuje chwasty. Wykopałam kilka kęp z ziemi, które są w niej bardzo płytko osadzone, podzieliłam na kilkadziesiąt jeszcze mniejszych kępek i obsadziłam pas ziemi przed krzakami. Gdy rogownica rozrośnie się już, pięknie będą wyglądać jej białe dywany na tle czerwonych berberysów. A chwasty? Pozostanie po nich jedynie wspomnienie.

Rogownica / Fot. Ewa

Przechowujemy jabłka na zimę

0

Autor Ewa | Kategoria: Co w trawie piszczy | Data: 09-12-2014

Wielu z nas posiada w ogródkach jabłonie, które czasem tak obficie rodzą, że nie sposób je zjeść w sezonie letnim i wczesnojesiennym. Możemy zrobić z nich kompoty lub musy, ale przecież też chętnie zjedlibyśmy nasze świeże, nieprzetworzone w żaden sposób jabłka zimą. Jest to możliwe, pod warunkiem, że odpowiednio będziemy je przechowywać.

Poznajmy więc zasady prawidłowego przechowywania tych owoców, których przestrzeganie zapewni jabłkom dobrą kondycję i wspaniały smak przez wiele kolejnych tygodni.

Jabłka zaraz po zerwaniu z drzew powinny być traktowane delikatnie. Należy więc unikać obijania owoców i uszkodzeń. Jabłka przeznaczone do przechowywania również powinny być wolne od jakichkolwiek oznak zepsucia, ponieważ owoc nadgniły jest świetnym środowiskiem dla rozwoju chorób przechowalniczych. Zdrowe owoce w nienaruszonym stanie mają o wiele większe szanse na długie przechowywanie bez utraty jakości.

Do przechowywania owoców konieczne są pomieszczenia chłodne, o dużej wilgotności i dobrej wentylacji. W domowych warunkach, o których mówimy, najlepsza jest do tego celu piwnica.

Właściwa wilgotność powietrza w pomieszczeniu, w którym składa się na zimę jabłka, chronić je będzie przez zwiędnięciem i przejrzeniem. Wilgotność powinna wynosić 90%, a można ją osiągnąć, polewając podłogę pomieszczenia wodą.

Pomieszczenie zimą powinno posiadać stałą temperaturę wahająca się w graniach 0° do 4°. Nie wolno dopuścić do spadku temperatury poniżej zera, ponieważ w takiej temperaturze owoce przemarzną. Temperatura zbyt wysoka, czyli powyżej 4 stopni, również nie jest korzystna, ponieważ owoce dojrzeją szybciej i nie będzie można ich przechowywać już tak długo, jak wcześniej było założone.

Piwnica powinna być wyposażona w działający system wentylacji, który pozwoli usuwać z pomieszczenia gromadzący się etylen, który jest wydzielany przez dojrzewające owoce. Dzięki wentylacji hamowany jest wpływ etylenu na dojrzewanie owoców.

Pojemnikami najlepszymi do przechowywania jabłek są skrzynie drewniane o pojemności około 15 kilogramów. Ewentualnie mogą to być także drewniane skrzynki po innych owocach, np. cytrusach. Istotne jest, aby skrzynki były wyłożone najlepiej podwójną warstwa papieru, np. gazetami. Podobna warstwa powinna znaleźć się również na owocach. To tworzy strefę, w której gromadzi się dwutlenek węgla, hamujący dodatkowo proces dojrzewania jabłek.

Ważne jest, aby co jakiś czas kontrolować stan zdrowia jabłek, które mają tendencje do łatwego psucia. To w konsekwencji może prowadzić do chorób przechowalniczych, np. gorzkiej zgnilizny, brunatnej zgnilizny lub szarej pleśni. Każdy podejrzany o chorobę owoc powinien być natychmiast usunięty, aby uniemożliwić rozprzestrzenianie się choroby.

statystyki odwiedzin stron internetowych