Rozchodnik okazały w całej okazałości

0

Autor Ewa | Kategoria: Co w trawie piszczy | Data: 15-12-2014

Jesień wcale nie musi być nudna w ogrodzie. Żegnamy się z latem, ale wcale nie żegnamy się z kolorami przyciągającymi nasz wzrok i zapachami przyciągającymi owady. Jedną z niezawodnych roślin, która zachwyca jesienią pięknymi kwiatami o żywych kolorach, od białego, po różowy, skończywszy na fiolecie, jest rozchodnik okazały.

Choć o tej porze roku jest najatrakcyjniejszy, to stanowi ozdobę już od wiosny, gdy wyrasta z ziemi w postaci rozetek, które rozrastają się do około 40-centymetrowych sztywnych, mięsistych gałęzi z grubymi, owalnymi liśćmi. Ta przepiękna, gęsta, zielona kępa wspaniale prezentuje się na rabacie, a gdy w sierpniu zaczyna kwitnąć, wtedy staje się jeszcze bardziej interesująca.

Rozchodnik okazały / Fot. Ewa

Ta wieloletnia, trwała bylina najlepiej czuje się na stanowisku słonecznym, w ziemi przepuszczalnej, umiarkowanie wilgotnej. Sadząc ją, pamiętać należy, że młode rośliny rozrastają się w dorodne kępy, należy więc zachowywać odstępy między nimi około 30-40 cm. Rozchodnik świetnie sprawdza się jako ozdoba w centralnym miejscu ogrodu, a także na skalnikach czy też pod ścianą budynku.

Rozmnażanie rozchodnika jest banalnie proste. Można wykopać całe kępy i podzielić je na mniejsze części, można też po prostu uciętą gałązkę umieścić bezpośrednio do gruntu, podlewając co jakiś czas, a sadzonka bez problemu się ukorzeni i po czasie rozrośnie.

Rozchodnik okazały / Fot. Ewa

Rozchodnik nie jest rośliną wymagającą. W upalne, suche dni warto pamiętać o jego podlewaniu, w innych wypadkach wystarczy, gdy będzie utrzymywana średnia wilgotność ziemi. Nawozić też nie trzeba szczególnie, ponieważ rozchodnik sam sobie pobiera potrzebne składniki mineralne, aczkolwiek jednorazowe zasilenie wiosną nawozem uniwersalnym mu nie zaszkodzi. Bylina ta nie wymaga także przycinania, jedynie wiosną wycina się wyschnięte przez zimę łodygi.

A skoro mowa o wysychaniu, to kwiaty rozchodnika ponoć pięknie prezentują się zasuszone w suchych kompozycjach kwiatowych. Nigdy tego jeszcze nie testowałam, może więc tej jesieni to zrobię?

statystyki odwiedzin stron internetowych