Jeżówka – kwiat lata

0

Autor Ewa | Kategoria: W ogrodzie | Data: 30-06-2016

Jeżówka to typowy polski kwiat ogrodowy, który cieszy się dużym powodzeniem u miłośników ogrodów. Pochodząca z Ameryki Północnej roślina, gdzie rosła na suchych preriach i wzgórzach, znalazła swoje miejsce w europejskich ogrodach, różniąc się różnymi odmianami. Zawsze piękna, kolorowa, dostojna, jest prawdziwą ozdobą letniej rabaty i kolorowym wabikiem dla motyli.

Dodatkowym powodem, dla którego decydujemy się na jeżówkę w ogrodzie, to niezbyt wygórowane wymagania rośliny. Wystarczy zapewnić jej stanowisko słoneczne, zniesie też lekki cień. Ziemia natomiast powinna być przepuszczalna i żyzna. Źle będzie czuć się w podłożu piaszczystym i lekkim. Nie gardzą stanowiskiem na terenach o częstych opadach deszczu, są też mrozoodporne, choć można profilaktycznie pokusić się o ściółkowanie.

Jeżówki są dość ekspansywny rozmnażając się szybko i rozsiewając wokół nasiona. Należy o tym pamiętać przygotowując dla nich stanowisko w ogrodzie, zwłaszcza, że rośliny te nie lubią przesadzania.  Ryzykownym jest sadzenie w ich pobliżu innych roślin, ponieważ mogą być szybko zdominowane przez jeżówkę. Choć trzeba przyznać, że pięknie komponują się z innymi roślinami, tworząc urocze kompozycje ogrodowe, zwłaszcza, że można nabyć wiele odmian jeżówek o różnych kolorach, kształtach i odmiennym pokrojem kwiatów.

Pielęgnacja jeżówek polega na odchwaszczaniu ziemi wokół roślin oraz podlewaniu w suche dni. Warto przygotować podpórki dla tych roślin, które mają tendencje do pokładania się.

Jeżówka to wspaniały kwiat cięty, długo utrzymując świeżość w wazonie. Na rabatach zaś kwitnie całe lato, a gdy kończy kwitnienie jesienią, na długich pędach pozostają ozdobne środki, które są ozdobą nawet zimą. Wtedy znów jeżówka może trafić do wazonów, tym razem jako dodatek do suchych bukietów. Nazwa tej rośliny pochodzi od greckiego słowa ‘echinos’ czyli ‘jeż’ – i właśnie te jeżyki, czyli środki kwiatostanów są wspaniałą ozdobą nawet po zasuszeniu. Oczywiście można też po przekwitnięciu ścinać kwiatostany wraz z łodygą, dzięki czemu roślina ponownie zakwitnie tego samego lata.

Niechciane mszyce w ogrodzie

0

Autor Ewa | Kategoria: W ogrodzie | Data: 25-06-2016

Jeśli myślimy, że mszyce to lokalny szkodnik, to jesteśmy w błędzie. Można je spotkać na całym świecie, jest ich aż 3,5 tysiąca gatunków, a w samej Polsce naliczono gatunków kilkaset. Te maleńkie roślinożerne owady potrafią czynić wielkie szkody w ogrodach, wysysając soki roślin.

W zależności od gatunku dorastają od od 2 do 5 milimetrów, różniąc się między sobą kolorem, od bieli, prze róż, po brąz aż do czerni. Konkretne gatunki żerują na swoich ulubionych roślinach, specjalizując się niejako w danych gatunkach roślin, od bylin począwszy a na drzewach skończywszy.

Nie pogardzą prawie żadną rośliną. Osaczają ją masowo, zadomowiają się na niej, niszcząc ją jednocześnie. Po niedługim czasie zdominowana przez mszyce roślina przestaje się rozwijać. Jej młode pędy zahamowują rozwój, zwijają się liście, obumierają kwiatostany, a na roślinie pojawia się kleista substancja, po której możemy rozpoznać, że to właśnie mszyce zaatakowały ogród.

Mszyce dokuczają zarówno miłośnikom kwiatów ogrodowych, właścicielom ogródków amatorskich, jak i sadownikom czy też rolnikom. Wszyscy próbują walczyć z tym szkodnikiem, aby chronić to co posiali i pielęgnują cały sezon. Prócz szkód jakie wyrządza mszyca roślinie, dodatkowo kleistą spadzią, jaką wytwarza, stwarza świetne warunki do rozwoju szarej pleśni i grzybów wszelakich. Na domiar złego mszyce rozmnażają się błyskawicznie – w sezonie może przybyć ich kilkanaście kilkudziesięcioosobowych pokoleń!

mszyce_w_ogrodzieAby nie dopuścić do takiego rozwoju sytuacji, warto działać profilaktycznie, aby nie tworzyć dobrych warunków do bytowania mszycom. Jeśli mamy możliwość, to wybierajmy rośliny odporne na mszycę, dodatkowo dbajmy o nie, plewiąc glebę, na drzewa zakładajmy opaski przeciw mrówką, które chronią na drzewach mszyce  i obserwujmy rośliny. Jeśli tylko pojawią się pierwsze osobniki intruza, natychmiast reagujmy.

O ile mszyc jest mało, możemy spróbować zwalczać je opryskami wody z szarym mydłem. Jeśli jednak to nie pomoże, sięgnijmy po specjalistyczne środki chemiczne, używając ich zgodnie z instrukcją producenta.

Majeranek zwany lebiodką

0

Autor Ewa | Kategoria: W ogrodzie | Data: 18-06-2016

Majeranek to jedna z najpopularnieszych przypraw w polskiej kuchni ale i ziół uprawianych w ogródkach. Prócz tego, że możemy zioło to wykorzystać w potrawach, to jeszcze ma ono wiele uroku, które sprawia, że chętnie obsadzamy nim nasze rabatki, skalniaki czy ogródkowe obwódki.

Ta niewysoka krzewinka, która dziko rośnie już tylko na Cyprze i w Turcji, na dobre zagościła w naszych ogrodach. Niestety z racji swojego pochodzenia – rejony Basenu Śródziemnego, w naszym klimacie raczej nie przetrzymuje zimy. Traktujemy więc ją jako roślinę jednoroczną, sadząc młode lebiodki do gruntu po ostatnich wiosennych przymrozkach, w drugiej połowie maja.

Majeranek dorasta do około pół metra wysokości, mocno się rozkrzewia, zwłaszcza gdy ją przytniemy do około 5 centymetrów nad ziemią, zanim zacznie kwitnąć. Wtedy jeszcze piękniej się rozkrzewi, tworząc bujny, gęsty majerankowy krzaczek o cienkich, sztywnych pędach.

Jeśli pędów nie zetniemy, między czerwcem a sierpniem na końcach pojawią się malutkie kwiaty, zebrane w groniaste główki umieszczone na szczytach pędów, w kolorze białym lub różowym.

Jeśli chcemy cieszyć się zdrowymi, gęstymi okazami lebiodki oraz obfitymi plonami zielarskimi, powinniśmy zagwarantować roślinie właściwe warunki w ogrodzie. Wymaga ona ciepłego, słonecznego i bezwietrznego stanowiska. Podłoże dla niej przygotowane winno być żyzne, próchnicze, bogate w wapń, raczej wilgotne, a jednocześnie przepuszczalne i raczej lekkie. Majeranek źle znosi nadmiar wody, nie powinno się więc sadzić go w mokrych i zbitych glebach. Prócz przygotowania właściwego stanowiska dla lebiodki, pamiętajmy o jej pielęgnacji w całym sezonie. Pilnujmy aby podlewać ziemię w upalnym okresie, odchwaszczajmy też systematycznie miejsce na którym rośnie, spulchniając przy okazji ziemię wokół.

Czerwiec w ogrodzie

0

Autor Ewa | Kategoria: W ogrodzie | Data: 10-06-2016

Czerwiec to piękny miesiąc, wtedy wszystko kwitnie, zieleń jest już soczysta, owocują pierwsze krzewy i drzewa. Czerwiec to też czas intensywnej pielęgnacji wyjątkowo bujnego wtedy i kolorowego ogrodu.

Trawnik – wymaga naszej uwagi i czasu. Trawa silnie rośnie, zwłaszcza w deszczowe ciepłe dni. Nie powinniśmy jej zaniedbywać, dzięki czemu będzie gęsta, zielona i zdrowa. Przede wszystkim kosimy i podlewamy. Kosić możemy co tydzień, w upalne dni jednak nie powinniśmy tego, aby nie spalić trawnika. Po skoszeniu trawnika pamiętajmy o wygrabieniu skoszonej trawy. W deszczowe dni trawnik ma się świetnie, rośnie bujnie i szybko. Jeśli jednak dni są suche, podlewajmy go, pamiętając, aby robić to może i rzadziej ale obficie, aby mocno nawodnić część podziemną.

Kwiaty –  rozrastają się intensywnie i pięknie kwitną. Aby zapewnić im dobre warunki, pamiętajmy o podlewaniu, zasilaniu nawozem i odchwaszczaniu ziemi, w której rosną.  W tym miesiącu rośliny ozdobne zaczynają również przekwitać. Powinniśmy więc ogławiać je, dzięki czemu nie dopuszczamy do zawiązywania się nasion, które osłabiają rośliny, a ponadto przycinając przekwitłe kwiaty bylin sprawiamy, że zakwitają tego lata ponownie. Niektóre kwiaty wysoko kwitną, przez co mogą się pokładać, dlatego przywiązujemy je do podpór, na których mogą się oprzeć – piękniej wtedy się prezentują, a ponadto są chronione przez ewentualnym połamaniem przez silny wiatr. W czerwcu, gdy po cebulowych roślinach kwitnących wczesną wiosna pozostają już jedynie żółte, suche liście, wykopujemy cebule, aby przesuszyć je i przechować aż do jesieni, aby ponownie posadzić je w ziemi.

Krzewy i pnącza – te żywopłotowe przycinamy, formując żywopłoty czy też pojedyncze krzewy. Przycinamy też pnącza, prześwietlając je, nadając pożądany kształt, formując zbyt wybujałe pędy. Przywiązujemy do podpór nowe pędy, nadając im wybrany przez nas kierunek.

Kompostownik – ważna część ogrodu, w której składamy wykopane chwasty, ścięte rośliny oraz organiczne odpadki, a zyskujemy po czasie żyzny kompost. W czerwcu również o kompostowniku pamiętamy, aby w suche dni go podlewać, co jakiś czas przemieszać i koniecznie czymś osłoni, aby nie wyrastały na nim chwasty i by zbyt szybko nie wysychał.

Kwiaty kwitnące w czerwcu

0

Autor Ewa | Kategoria: W ogrodzie | Data: 29-05-2016

Planując ogród, warto sadzić takie kwiaty, które kwitną w różnych miesiącach sezonu, dzięki czemu ogród będzie kolorowy od wczesnej wiosny, po późną jesień. Niektórzy mawiają, że czerwiec to najpiękniejszy miesiąc w ogrodzie. Soczysta zieleń i przeróżne kolory kwitnących w tym miesiącu kwiatów sprawiają, że trudno się z tą teorią nie zgodzić.

Kosaciec bródkowy – bylina o szablastych liściach tworzących kępy wysokości 40-50 cm. Okazałe kwiaty o średnicy 6-8 cm, na długich pędach mogą być żółte, pomarańczowe, niebieskie lub fioletowe. Wiele odmian jest dwubarwnych. Lubi stanowisko słoneczne. Nie ma wielkich wymagań co do gleby i dobrze znosi braki wilgoci.

Łubin trwały – bardzo dekoracyjna bylina, zwłaszcza w okresie kwitnienia. Osiąga wysokość 60 do 12 cm. Jego kwiaty zebrane w długie grona, kwitną w przeróżnych kolorach, dzięki czemu można tworzyć przepiękne kompozycje, sprawdzające się zwłaszcza w ogrodach naturalistycznych, choć oczywiście nie tylko. łubin preferuje stanowisko słoneczne oraz żyzną, ubogą w wapń ziemię, umiarkowanie wilgotną.

Piwonia – bylina, która piękna jest nie tylko w okresie kwitnienia, a to za sprawą dekoracyjnych liści, tworzących urokliwe kępy. Roślina ta zakwita kwiatami, które pojedynczymi, półpełnymi lub pełnymi, w kolorach od bieli, przez róż, po czerwień, czasem także żółć.  Dla piwonii należy wybierać stanowiska słoneczne i ciepłe, dzięki czemu będą pięknie i obficie kwitnąć. Należy pamiętać o regularnym podlewaniu piwonii, jednocześnie gwarantując jej ziemię przepuszczalną, żyzną, głęboko uprawianą. Na glebach podmokłych mogą chorować i gnić.

Liliowiec ogrodowy – znana jest z kęp stworzonych z wąskich przewieszających się liści dorastających do 0,5 –  metra oraz przepięknych liliowatych kwiatów, które występują w czerwieni, pomarańczy czy też żółci. Dobrze rośnie zarówno w pełnym słońcu, jak i w miejscu częściowo zacienionym. Najpiękniej zakwita na ziemi żyznej i wilgotnej, choć w nieco gorszych warunkach też sobie dobrze radzi. Plusem półcienistego stanowiska jest fakt, iż co prawda mniej obficie zakwitają, jednak liście wyglądają bardziej okazale.

Tawułka Arendsa – to długowieczna bylina osiągająca wysokość 60-80 cm. Posiada piękne, dekoracyjne liście, z których tworzy gęsty krzaczek. Kwiaty zebrane są w wiechowate kwiatostany w kolorze różowym, czerwonym lub białym. Tawułka najlepiej czuje się na stanowisku półcienistym, rośnie najlepiej w ziemi próchniczej, żyznej i zdecydowanie wilgotnej.

Dyptam jesionolistny, czyli gorejący krzew Mojżesza

0

Autor Ewa | Kategoria: W ogrodzie | Data: 20-05-2016

Dyptam to bez wątpienia piękny krzew, który warto posiadać w ogrodzie, zwłaszcza, że w Polsce występuje w naturalnych warunkach bardzo rzadko i jest zagrożony całkowitym wyginięciem, dlatego też został wpisany do „Polskiej czerwonej księgi roślin”. Jednak decydując się na dyptam w ogrodzie należy zachować pewną ostrożność, pamiętając o tym, że może on być niebezpieczny.

W czym tkwi niebezpieczeństwo? Roślina ta wydziela zwłaszcza w czasie słonecznej gorącej pogody wiele łatwopalnych olejków eterycznych o intensywnym cytrynowym zapachu. W kontakcie ze skórą mogą one powodować alergiczne reakcje typu swędzenie, pieczenie czy wysypka, a nawet pęcherze niczym po oparzeniu. Zapewne dlatego dyptam doczekał się nazwy gorejącego krzewu Mojżesza. Oczywiście nie zawsze roślina ta jest niebezpieczna, część ogrodników nie uskarża się na takie dolegliwości. Jednak posiadając już dyptam w ogrodzie, warto profilaktycznie omijać go w czasie upałów.

A teraz przejdźmy do jego niewątpliwych zalet. Jest to długowieczna, mrozoodporna bylina o niewątpliwym uroku. Dorastająca nawet do metra wysokości roślina posiada na sztywnych, wyprostowanych pędach dekoracyjne liście przypominające jesion, stąd nazwa „dyptam jesionolistny”.

Z czasem rozrasta się w zwarte kępy. Warto wiedzieć, że roślina ta nie lubi przesadzania, jeśli więc jest to konieczne, trzeba robić to ostrożnie, wykopując kępę z dużą bryłą korzeniową, gdzie system korzeniowy choć jest raczej płytki, to jednak jest bardzo rozbudowany.

W maju pojawiają się na niej duże, groniaste kwiatostany z pięciopłatkowymi kwiatami w kolorze czerwonym, białym lub różowym, z ciemnymi żyłkami. Po przekwitnięciu kwiatów na dyptamie pokazują się torebki owocowe z kulistymi czarnymi nasionkami, które po wyschnięciu i pęknięciu torebki rozsiewają się na znaczną odległość.

Dyptam nie jest rośliną wymagającą. Rośnie w przeciętnej glebie, najlepiej jednak, aby była przepuszczalna, piaszczysta, gliniasta, o odczynie lekko zasadowym. Roślina ta czuje się najlepiej na stanowisku słonecznym. Mimo, że radzi sobie nieźle w suchym okresie, warto go podlewać regularnie, dzięki czemu będzie w okresie kwitnienia dłużej cieszył widokiem kwiatów, które będą większe i liczniejsze.

Dostojna liatra kłosowa

0

Autor Ewa | Kategoria: W ogrodzie | Data: 15-05-2016

Liatra kłosowa, to bez wątpienia wyjątkowa ozdoba ogrodu. Przepięknie i długo kwitnie, zachwycając fioletowymi lub białymi kłosami, wyrastającymi z zielonych kęp. Zimuje w gruncie, a następnej wiosny ponownie wyrasta, rozrastając się ładnie i wypuszczając jeszcze więcej kwiatów. O wyjątkowości liatry świadczy sposób kwitnięcia – na kwiatostanie w kształcie kłosa pojawiają się igiełkowate kwiatuszki, rozwijając się od góry w dół.

Czy jest rośliną wymagającą? Dobrze znosi niekorzystne warunki atmosferyczne, długie okresy suszy, a także niskie temperatury. Jednak to czego wymaga, to zdecydowanie słonecznego, ciepłego stanowiska – wtedy najładniej rośnie i obficie kwitnie. Należy zapewnić jej żyzną, zdrenowaną ziemię, która nie powinna być zbyt mokra. W wypadku, gdy liatra będzie zmuszona rosnąć w stojącej wodzie, jej korzenie szybko zgniją. Warto też pamiętać o nawożeniu rośliny wiosną. Litra może być uprawiana nie tylko na rabatach, ale także w donicach, po warunkiem że będą duże i głębokie.

Liatrę można rozmnażać bądź za pomocą bulw, bądź dzięki nasionom. Nasiona wysiewamy wiosną, płytko w ziemi do inspektu. Liatra uzyskana z nasion zakwita dopiero po trzech latach. Rozmnażanie przez bulwy polega na pobraniu ich z systemu korzeniowego dojrzałej rośliny. Bulwy te sadzimy w grupach około 5 sztuk, w odstępach około 20-30 centymetrowych, na głębokości około 10 centymetrów.

Jeśli decydujemy się na posadzenie kupnych bulw, nie przejmujmy się tym, że są przesuszone – takie właśnie mają być. Wybierajmy, jeśli jest taka możliwość, bulwy bardziej dorodne,gdyż z nich są większe szanse na osiągnięcie rośliny obficie kwitnącej już pierwszego lata.

Gdy zauważymy, że nasze liatry mają coraz słabsze kwiatowe kłosy kwiatowe, powinniśmy kępy rośliny przesadzić na inne miejsce, a korzystając z okazji, możemy kępy podzielić na mniejsze.

Liatra nie jest rośliną ekspansywną, tworzy ładne zwarte kępy, doskonale nadaje się więc do małych ogrodów. Pięknie komponuje się z innymi bylinami, na przykład z pysznogłówką, lawendą czy też z różami.

 

 

Niewymagający, uroczy bodziszek

0

Autor Ewa | Kategoria: W ogrodzie | Data: 10-05-2016

Jeśli szukamy trwałej, niewymagającej byliny, która pięknie się rozrośnie w naszym ogrodzie, spójrzmy łaskawym okiem na bodziszki. Posiadają dekoracyjne liście, uroczo kwitną i posiadają wiele odmian, dzięki którym możemy tworzyć ciekawe kompozycje w ogrodzie.

Bodziszki niczym żurawie – spiczaste owoce jakie pokazują się po przekwitnięciu kwiatków, przypominają wzniesiony dziób żurawia, dlatego zapewne łacińska rośliny nazwa pochodzi  od greckiego słowa geranos, czyli „żuraw”, natomiast  angielska nazwa bodziszka to  cranesbill, czyli „żurawi dziób”.

Na świecie rośnie ponad 400 odmian bodziszka. Można je znaleźć dziko rosnące w Europie, Azji, a także w Ameryce. W Polsce oczywiście też rosną w naturalnych warunkach bodziszki, a wśród nich na przykład łąkowy, leśny, żałobny czy czerwony. W naszych ogrodach najpopularniejsze odmiany to:

  • wspaniały – dorastający do około 60 cm wysokości, tworzący luźne kępy dużych, klapowanych liści, posiadający duże, fioletowoniebieskie kwiaty z wyraźnymi żyłkami na płatkach,
  • żałobny  – wysoki, osiągający wysokość 70 cm, tworzy gęste kępy o powcinanych, dużych liściach, zakwita późną wiosną ciemnofioletowymi, dość małymi kwiatami o wywiniętych na zewnątrz płatkach
  • czerwony – wyrastający na wysokość 40–50 cm, układa się w luźne kępy, w których znajdują się mocno powycinane, dłoniaste, delikatne liście, kwitnie osadzonymi na długich szypułkach kwiatami w kolorze ciemnoróżowym
  • korzeniasty– tworzący gęste kępy o wysokości do 30 cm, o liściach omszonych, klapowatych, dużych, prawie okrągłych liściach, kwitnący wiosną raczej dużymi kwiatami w ciemnoróżowym kolorze
  • łąkowy – osiąga wysokość 50–70 cm, posiada duże, mocno powycinane liście, kwitnie w kolorze niebiesko-fioletowym
  • himalajski – wyrasta do 30–40 cm wysokości, posiada słabo omszone liście, mocno powycinane, zakwita na początku lata dużymi, niebieskofioletowymi kwiatami z ciemnymi żyłkami

W związku z tym, że bodziszków jest wiele i posiadają one różne cechy, należy wybierać odpowiednie odmiany do naszych potrzeb. Z odmian mniej ekspansywnych można tworzyć piękne kompozycje kwiatowe, a te bardziej ekspansywne można wykorzystać do zadarniania dużych fragmentów ogrodu. Odmiany dobrze czujące się również w półcieniu świetnie sprawdzą się pod drzewami, gdzie nie wszystkie rośliny dobrze się czują. W bodziszków można także tworzyć obwódki, uzupełniać nimi skalniaki, obsadzać skarpy. Najpiękniej prezentują się w naturalistycznych ogródkach, a także tych w stylu rustykalnym i angielskim, a także na kwietnych łąkach.

Bodziszki są trwałymi roślinami, łatwymi w uprawie, dostosowującymi się do warunków panujących w ogrodzie. Dobrze znoszą suszę, nie potrzebują żyznej ziemi, lubią niezbyt ciężką glebę. Dobrze rosną w słońcu, ale akceptują też półcień.

Jeśli chcemy rozmnożyć te byliny, możemy co dwa, trzy lata wiosną podzielić rozrośnięte kępy, sadząc je początkowo do donic. Możemy również wysiewać nasiona, które zbieramy latem w czasie, gdy nasienne torebki osiągną brązowy kolor, a siejemy je jesienią do doniczek, które następnie zakopujemy w ziemi, pozostawiając je do wiosny.

Trzemielina oskrzydlona – trochę czerwieni w ogrodzie

0

Autor Ewa | Kategoria: W ogrodzie | Data: 30-04-2016

W ogrodach często szukamy kolorów, projektując swój mały zielony świat, czasem chcemy, aby owa zieleń nie była kolorem dominującym. Doskonałym rozwiązaniem jest obsadzanie ogrodu krzewami, które przebarwiają się na przykład na czerwono. Mogą to być pojedyncze egzemplarze pięknie wyeksponowane na tle zieleni, można też tworzyć kolorowy gęsty żywopłot lub obwódkę w purpurowych barwach. Doskonale do tego nadaje się trzmielina oskrzydlona.

Jest to krewniaczka trzmieliny Fortune’a, która jest niższa i płożąca najczęściej. Trzmielina oskrzydlona natomiast to rozłożysty krzew o mocno rozgałęzionych, sztywnych pędach w kolorze brązowym lub zielonkawym. Krzew ten, pochodzący z Azji, rośnie dość wolno i osiąga wysokość od 0,6 do 3 metrów, w zależności od odmiany.

Ma on wiele walorów, dla których warto go mieć w swoim ogrodzie. Przepięknie przebarwia się wczesną jesienią zmieniając kolor liści z zielonych na purpurowe, a dodatkowo posiada wyjątkowe pędy, szczególnie pięknie prezentujące się w stanie bezlistnym, których powierzchnia posiada wąskie, listewkowate, podłużne, korowate narośla, podobne do skrzydełek, które znalazły swoje odzwierciedlenie w nazwie gatunkowej krzewu.

Trzmielina kwitnie w maju, wydając w drobne kremowe lub zielonkawo-białe kwiaty, które może nie są wielką atrakcją krzewu, jednak warto poczekać aż pokażą się w ich miejscu jesienne owoce. Początkowo zamknięte w różowych torebkach zwisających na krótkich ogonkach, z czasem po ich otwarciu pokazują się, zachwycając swoim pomarańczowym kolorem. Kuszą swoim wyglądem i smakiem ptaki, dla których są smacznym uzupełnieniem jesiennej diety. Niestety dla ludzi są one trujące, jak i cała reszta rośliny, która posiada glikozydy mające negatywny wpływ na pracę serca.

Trzmielina oskrzydlona nie ma większych wymagań uprawowych, chociaż najlepiej rośnie i najpiękniej się wybarwia w miejscach słonecznych lub tylko lekko zacienionych. Preferuje także żyzne, dość wilgotne, próchnicze podłoża o obojętnym odczynie pH, ale urośnie również na większości typowych gleb ogrodowych. Jest rośliną odporną na niskie temperatury, a więc nie wymaga zimowego okrycia. Dobrze też radzi sobie z przejściową suszą oraz z zanieczyszczonym, miejskim powietrzem.

Krzew ten posiada ładny, zwarty pokrój, nie wymaga więc cięcia, aczkolwiek toleruje je bez problemu, rozkrzewiając się dzięki niemu ładnie. Dlatego też trzmielinę można zastosować przy zakładaniu niskich żywopłotów. Warto pamiętać o tym, że niekorzystnym jest cięcie krzewu wczesną wiosną, warto z tą czynnością poczekać do późnej wiosny lub późnego lata.

Niestety zdarza się, że trzmielinę lubią odwiedzać także mszyce i przędziorki. W takim przypadku trzeba sięgać po odpowiednie preparaty zwalczające te szkodniki.

Trzmielina oskrzydlona nie wymaga przycinania, gdyż rośnie wolno i posiada ładny, zwarty pokrój, jednak na zabieg reaguje bardzo dobrze i ładnie się po nim zagęszcza (może być nawet sadzona w formie niewysokich, formowanych żywopłotów). Należy tylko pamiętać, aby pędów nie przycinać wczesną wiosną, inne terminy są natomiast jak najbardziej wskazane (najlepiej jeśli jest to koniec wiosny lub późne lato).

Krzew ten nie jest wymagający, posiadając płytki i gęsty system korzeniowy, dobrze rośnie w każdej przepuszczalnej glebie, pod warunkiem, że nie jest zbyt sucha. Należy pamiętać o podlewaniu trzmieliny, dzięki czemu nie zrzuci liści, zanim przebarwią się na czerwony kolor. Ważne również, aby roślina ta rosła na słonecznym stanowisku, dzięki czemu doczekamy się jego czerwonej jesiennej wersji.

Oliwnik wielokwiatowy

0

Autor Ewa | Kategoria: W ogrodzie | Data: 15-04-2016

Prawie w każdym ogrodzie znajdziemy krzew bzu, krzewuszkę, ligustr, forsycję czy też berberys. Ale w niewielu ogródkach można podziwiać krzew oliwnika wielkokwiatowego. A szkoda, bo to wdzięczna, łatwa w uprawie i dekoracyjna roślina, o jadalnych owocach, którą warto posiadać w swojej kolekcji.

Bezcierniowy krzew pochodzący z Japonii osiąga w naszych warunkach klimatycznych wysokość 2 do 3 metrów, tworząc rozłożystą, ażurową koronę o słabo rozgałęzionych pędach. Ta odmiana oliwnika charakteryzuje się interesującym zabarwieniem – wiosną wytwarza młode pędy, pączki liści oraz ich ogonki w kolorze brązowym. Latem wykształcone już długie, lancetowate liście o zaostrzonych wierzchołkach także posiadają ciekawą barwę – z wierzchu przybierając matowy kolor ciemnej zieleni, a od spodu kolor srebrny, złamany brązowymi punkcikami.

Na przełomie maja i kwietnia pojawiają się na krzewie intensywnie pachnące, bladożółte lub kremowe kwiaty bez płatków, w kształcie kielicha.

Latem pojawiają się podłużne owoce około 1,5 cm, w kolorze czerwono-bordowym, białymi kropkami i jedną pestką w środku. Owoce te są mięsiste, o smacznym, słodko-kwaśnym smaku, przypominającym porzeczkę. W swoim składzie posiadają A, E i C. Osiągając we wrześniu dojrzałość zbiorczą, nie utrzymują się długo na krzewie. Owoce te są wykorzystywane do przyrządzania przetworów czy też nalewek, można je też oczywiście spożywać na surowo.

Jest to krzew miododajny, chętnie odwiedzany przez owady zapylające, oliwnik jest też lubiany przez ptaki, które chętnie zjadają jego owoce.

Zaletą oliwnika jest fakt, że nie ma zbytnich wymagań. Rośnie na słabych glebach, lubi lekkie, piaszczyste podłoże.  Zbyt żyzne gleby nie są wręcz zalecane, ponieważ wtedy pędy krzewu słabo drewnieją, a przez to mogą być podatne na przemarzanie. Co ciekawe, oliwnik symbiozie z bakteriami użyźnia ziemię, w której rośnie azotem.

Oliwnik jest odporny na suszę, toleruje gorące i suche powietrze, a także zanieczyszczenie powietrza. Ważne, aby krzew ten rósł na stanowisku słonecznym, ponieważ jest rośliną wybitnie światłolubną.

Krzew ten rośnie szybko, a przy tym dobrze znosi przycinanie. Można więc wykorzystywać go do tworzenia żywopłotów. Można obsadzać nim nieużytki, można też sadzić pojedynczo, eksponując jego urodę na tle trawnika lub innych krzewów o odmiennym kontrastowym zabarwieniu.   

 

statystyki odwiedzin stron internetowych