Jeżówka – kwiat lata

0

Autor Ewa | Kategoria: W ogrodzie | Data: 30-06-2016

Jeżówka to typowy polski kwiat ogrodowy, który cieszy się dużym powodzeniem u miłośników ogrodów. Pochodząca z Ameryki Północnej roślina, gdzie rosła na suchych preriach i wzgórzach, znalazła swoje miejsce w europejskich ogrodach, różniąc się różnymi odmianami. Zawsze piękna, kolorowa, dostojna, jest prawdziwą ozdobą letniej rabaty i kolorowym wabikiem dla motyli.

Dodatkowym powodem, dla którego decydujemy się na jeżówkę w ogrodzie, to niezbyt wygórowane wymagania rośliny. Wystarczy zapewnić jej stanowisko słoneczne, zniesie też lekki cień. Ziemia natomiast powinna być przepuszczalna i żyzna. Źle będzie czuć się w podłożu piaszczystym i lekkim. Nie gardzą stanowiskiem na terenach o częstych opadach deszczu, są też mrozoodporne, choć można profilaktycznie pokusić się o ściółkowanie.

Jeżówki są dość ekspansywny rozmnażając się szybko i rozsiewając wokół nasiona. Należy o tym pamiętać przygotowując dla nich stanowisko w ogrodzie, zwłaszcza, że rośliny te nie lubią przesadzania.  Ryzykownym jest sadzenie w ich pobliżu innych roślin, ponieważ mogą być szybko zdominowane przez jeżówkę. Choć trzeba przyznać, że pięknie komponują się z innymi roślinami, tworząc urocze kompozycje ogrodowe, zwłaszcza, że można nabyć wiele odmian jeżówek o różnych kolorach, kształtach i odmiennym pokrojem kwiatów.

Pielęgnacja jeżówek polega na odchwaszczaniu ziemi wokół roślin oraz podlewaniu w suche dni. Warto przygotować podpórki dla tych roślin, które mają tendencje do pokładania się.

Jeżówka to wspaniały kwiat cięty, długo utrzymując świeżość w wazonie. Na rabatach zaś kwitnie całe lato, a gdy kończy kwitnienie jesienią, na długich pędach pozostają ozdobne środki, które są ozdobą nawet zimą. Wtedy znów jeżówka może trafić do wazonów, tym razem jako dodatek do suchych bukietów. Nazwa tej rośliny pochodzi od greckiego słowa ‘echinos’ czyli ‘jeż’ – i właśnie te jeżyki, czyli środki kwiatostanów są wspaniałą ozdobą nawet po zasuszeniu. Oczywiście można też po przekwitnięciu ścinać kwiatostany wraz z łodygą, dzięki czemu roślina ponownie zakwitnie tego samego lata.

Niechciane mszyce w ogrodzie

0

Autor Ewa | Kategoria: W ogrodzie | Data: 25-06-2016

Jeśli myślimy, że mszyce to lokalny szkodnik, to jesteśmy w błędzie. Można je spotkać na całym świecie, jest ich aż 3,5 tysiąca gatunków, a w samej Polsce naliczono gatunków kilkaset. Te maleńkie roślinożerne owady potrafią czynić wielkie szkody w ogrodach, wysysając soki roślin.

W zależności od gatunku dorastają od od 2 do 5 milimetrów, różniąc się między sobą kolorem, od bieli, prze róż, po brąz aż do czerni. Konkretne gatunki żerują na swoich ulubionych roślinach, specjalizując się niejako w danych gatunkach roślin, od bylin począwszy a na drzewach skończywszy.

Nie pogardzą prawie żadną rośliną. Osaczają ją masowo, zadomowiają się na niej, niszcząc ją jednocześnie. Po niedługim czasie zdominowana przez mszyce roślina przestaje się rozwijać. Jej młode pędy zahamowują rozwój, zwijają się liście, obumierają kwiatostany, a na roślinie pojawia się kleista substancja, po której możemy rozpoznać, że to właśnie mszyce zaatakowały ogród.

Mszyce dokuczają zarówno miłośnikom kwiatów ogrodowych, właścicielom ogródków amatorskich, jak i sadownikom czy też rolnikom. Wszyscy próbują walczyć z tym szkodnikiem, aby chronić to co posiali i pielęgnują cały sezon. Prócz szkód jakie wyrządza mszyca roślinie, dodatkowo kleistą spadzią, jaką wytwarza, stwarza świetne warunki do rozwoju szarej pleśni i grzybów wszelakich. Na domiar złego mszyce rozmnażają się błyskawicznie – w sezonie może przybyć ich kilkanaście kilkudziesięcioosobowych pokoleń!

mszyce_w_ogrodzieAby nie dopuścić do takiego rozwoju sytuacji, warto działać profilaktycznie, aby nie tworzyć dobrych warunków do bytowania mszycom. Jeśli mamy możliwość, to wybierajmy rośliny odporne na mszycę, dodatkowo dbajmy o nie, plewiąc glebę, na drzewa zakładajmy opaski przeciw mrówką, które chronią na drzewach mszyce  i obserwujmy rośliny. Jeśli tylko pojawią się pierwsze osobniki intruza, natychmiast reagujmy.

O ile mszyc jest mało, możemy spróbować zwalczać je opryskami wody z szarym mydłem. Jeśli jednak to nie pomoże, sięgnijmy po specjalistyczne środki chemiczne, używając ich zgodnie z instrukcją producenta.

Majeranek zwany lebiodką

0

Autor Ewa | Kategoria: W ogrodzie | Data: 18-06-2016

Majeranek to jedna z najpopularnieszych przypraw w polskiej kuchni ale i ziół uprawianych w ogródkach. Prócz tego, że możemy zioło to wykorzystać w potrawach, to jeszcze ma ono wiele uroku, które sprawia, że chętnie obsadzamy nim nasze rabatki, skalniaki czy ogródkowe obwódki.

Ta niewysoka krzewinka, która dziko rośnie już tylko na Cyprze i w Turcji, na dobre zagościła w naszych ogrodach. Niestety z racji swojego pochodzenia – rejony Basenu Śródziemnego, w naszym klimacie raczej nie przetrzymuje zimy. Traktujemy więc ją jako roślinę jednoroczną, sadząc młode lebiodki do gruntu po ostatnich wiosennych przymrozkach, w drugiej połowie maja.

Majeranek dorasta do około pół metra wysokości, mocno się rozkrzewia, zwłaszcza gdy ją przytniemy do około 5 centymetrów nad ziemią, zanim zacznie kwitnąć. Wtedy jeszcze piękniej się rozkrzewi, tworząc bujny, gęsty majerankowy krzaczek o cienkich, sztywnych pędach.

Jeśli pędów nie zetniemy, między czerwcem a sierpniem na końcach pojawią się malutkie kwiaty, zebrane w groniaste główki umieszczone na szczytach pędów, w kolorze białym lub różowym.

Jeśli chcemy cieszyć się zdrowymi, gęstymi okazami lebiodki oraz obfitymi plonami zielarskimi, powinniśmy zagwarantować roślinie właściwe warunki w ogrodzie. Wymaga ona ciepłego, słonecznego i bezwietrznego stanowiska. Podłoże dla niej przygotowane winno być żyzne, próchnicze, bogate w wapń, raczej wilgotne, a jednocześnie przepuszczalne i raczej lekkie. Majeranek źle znosi nadmiar wody, nie powinno się więc sadzić go w mokrych i zbitych glebach. Prócz przygotowania właściwego stanowiska dla lebiodki, pamiętajmy o jej pielęgnacji w całym sezonie. Pilnujmy aby podlewać ziemię w upalnym okresie, odchwaszczajmy też systematycznie miejsce na którym rośnie, spulchniając przy okazji ziemię wokół.

Czerwiec w ogrodzie

0

Autor Ewa | Kategoria: W ogrodzie | Data: 10-06-2016

Czerwiec to piękny miesiąc, wtedy wszystko kwitnie, zieleń jest już soczysta, owocują pierwsze krzewy i drzewa. Czerwiec to też czas intensywnej pielęgnacji wyjątkowo bujnego wtedy i kolorowego ogrodu.

Trawnik – wymaga naszej uwagi i czasu. Trawa silnie rośnie, zwłaszcza w deszczowe ciepłe dni. Nie powinniśmy jej zaniedbywać, dzięki czemu będzie gęsta, zielona i zdrowa. Przede wszystkim kosimy i podlewamy. Kosić możemy co tydzień, w upalne dni jednak nie powinniśmy tego, aby nie spalić trawnika. Po skoszeniu trawnika pamiętajmy o wygrabieniu skoszonej trawy. W deszczowe dni trawnik ma się świetnie, rośnie bujnie i szybko. Jeśli jednak dni są suche, podlewajmy go, pamiętając, aby robić to może i rzadziej ale obficie, aby mocno nawodnić część podziemną.

Kwiaty –  rozrastają się intensywnie i pięknie kwitną. Aby zapewnić im dobre warunki, pamiętajmy o podlewaniu, zasilaniu nawozem i odchwaszczaniu ziemi, w której rosną.  W tym miesiącu rośliny ozdobne zaczynają również przekwitać. Powinniśmy więc ogławiać je, dzięki czemu nie dopuszczamy do zawiązywania się nasion, które osłabiają rośliny, a ponadto przycinając przekwitłe kwiaty bylin sprawiamy, że zakwitają tego lata ponownie. Niektóre kwiaty wysoko kwitną, przez co mogą się pokładać, dlatego przywiązujemy je do podpór, na których mogą się oprzeć – piękniej wtedy się prezentują, a ponadto są chronione przez ewentualnym połamaniem przez silny wiatr. W czerwcu, gdy po cebulowych roślinach kwitnących wczesną wiosna pozostają już jedynie żółte, suche liście, wykopujemy cebule, aby przesuszyć je i przechować aż do jesieni, aby ponownie posadzić je w ziemi.

Krzewy i pnącza – te żywopłotowe przycinamy, formując żywopłoty czy też pojedyncze krzewy. Przycinamy też pnącza, prześwietlając je, nadając pożądany kształt, formując zbyt wybujałe pędy. Przywiązujemy do podpór nowe pędy, nadając im wybrany przez nas kierunek.

Kompostownik – ważna część ogrodu, w której składamy wykopane chwasty, ścięte rośliny oraz organiczne odpadki, a zyskujemy po czasie żyzny kompost. W czerwcu również o kompostowniku pamiętamy, aby w suche dni go podlewać, co jakiś czas przemieszać i koniecznie czymś osłoni, aby nie wyrastały na nim chwasty i by zbyt szybko nie wysychał.

statystyki odwiedzin stron internetowych