Moda na czystek, czyli piękna roślinka o pięknych właściwościach – cz. II

0

Autor Ewa | Kategoria: Na parapecie | Data: 31-01-2015

Czystek (łac. Cistus), to urocza, pięknie kwitnąca roślina, która z racji pochodzenie nie nadaje się do uprawy w naszym klimacie, jednak można ją uprawiać w mieszkaniu.

Czystek występuje w ponad 50 gatunkach, które różnią się kształtem, kolorem kwiatów czy też wysokością, która oscyluje w granicach od 0,6 metra do 2 metrów. Niektóre z gatunków tej rośliny stosowane są w ziołolecznictwie.

W naturalnym środowisku o łagodnym klimacie śródziemnomorskim, czystek rośnie na ciepłych, jasnych i suchych stanowiskach. W polskich warunkach nie jest w stanie więc przezimować, ponieważ minusowe temperatury doprowadziłyby go do całkowitego przemarznięcia. A szkoda, ponieważ koneserzy oryginalnych kwiatów chętnie widzieliby tę roślinę w swoich ogrodach. Skoro nie możemy uprawiać jej w gruncie, spróbujmy posadzić ją w doniczce.

Stanowisko

Miejsce widne, ale nie nasłonecznione.

Podłoże

Żyzne, lekkie i przepuszczalne i żyzne podłoże.

Podlewanie

Czystek wymaga umieszczenia drenażu w doniczce, który uchroni czystka przez zalaniem, którego nie toleruje. Należy roślinę podlewać obfici, ale rzadko, a nadmiar wody zbierający się w podstawce doniczki powinno się szybko usuwać.

Zasilanie

W okresie od marca do lipca systematycznie zasilać roślinę nawozami dla roślin doniczkowych, a gdy zakwitnie latem, zmienić nawóz na ten przeznaczony dla roślin kwitnących.

Lato

W letnich miesiącach czystka można przenieść do ogrodu, na taras lub balkon. Należy wybierać stanowisko od strony południowej – ciepłe, jasne i osłonięte od wiatru. Po zakończeniu lata czystek powinien wrócić do zamkniętego pomieszczenia.

Zima

Okres ten najlepiej wykorzystać jako czas spoczynku czystka, dlatego warto zapewnić mu stanowisko widne ale chłodne, w okolicach 2 do 10 stopni Celsjusza. Należy pamiętać o podlewaniu rośliny tak, aby podłoże zawsze było wilgotne.

Przesadzanie

Czynność tę wykonujemy po zakończeniu okresu spoczynku zimowego. Młode rośliny przesadzamy co roku, zmieniając doniczkę na niewiele większą, pamiętając o tym, że w nie za dużej donicy czystek kwitnie obficiej. Starsze okazy gorzej znoszą przesadzanie.

Rozmnażanie

W marcu można wysiać nasiona czystka, w płaskim pojemniku z przepuszczalnym podłożem. Nasiona należy rozłożyć na ziemi równomiernie, przysypać lekko warstwą ziemi i wyrównać. W zacienionym miejscu, regularnie podlewane, nasiona po czasie powinny wykiełkować.

Pojemnik z siewkami można przenieść już na widny parapet, wolny jednak od bezpośrednich promieni słonecznych, podlewając wciąż młode roślinki poprzez spryskiwanie ich wodą.

Gdy siewki się ukorzenią, co można sprawdzić przez próbę wyciągnięcia ich z ziemi (jeśli pojawiły się już korzenie, wtedy roślinka stawia opór), wtedy przesadzamy roślinki do osobnych doniczek.

 

Moda na czystek, czyli piękna roślinka o pięknych właściwościach – cz. I

0

Autor Ewa | Kategoria: Co w trawie piszczy | Data: 25-01-2015

Czy Was też ogarnęło szaleństwo picia naparu z czystka? Teraz coraz częściej słyszę o tym, że ktoś go popija, dla zdrowia oczywiście. Sama też uległam tej pokusie i kupiłam w sklepie zielarskim susz z czystka. I popijam. Smak to ma niezły, jak na zioła, zaszkodzić nie zaszkodzi, a może pomoże?

O czystku, jako roślinie ozdobnej, wielce urodziwej zresztą, napiszę później. Teraz natomiast skupię się na jej właściwościach, ponieważ jest cenioną rośliną w ziołolecznictwie, a jej popularność wśród koneserów ziół i osób dbających o zdrowie staje się coraz większa.

Co sprawia, że cząstkowi przypisuje się moc uzdrawiania? Polifenole – silne antyoksydanty, które słyną z korzystnego działania na nasz organizm, dzięki zwalczaniu stanów zapalnych czy też wolnych rodników – sprawców wielu chorób człowieka. Co jeszcze? Chronią nas przez złym cholesterolem i miażdżycą, grzybami i drobnoustrojami, a nawet alergią.

Tak więc, skoro w czystku znajdują się polifenole, to siłą rzeczy powinien on właśnie tak na nas działać. Oprócz wyżej wymienionych właściwości, czystek ponoć jeszcze przynosi ulgę panom cierpiącym na przerost prostaty, usuwa z organizmu toksyny, działa odmładzająco i witalizująco, a nawet, ponoć, rozprawi się z krętkiem wywołującym boreliozę! Warto też wspomnieć o trosce czystka o higienę jamy ustnej. Naparem z tego zioła można więc ją śmiało przepłukiwać.  Również możemy poić się czystkowym naparem, jeśli chcemy wpłynąć na przyjemniejszy zapach naszego ciała – kilka tygodni wytrwałego picia naparu i pozbędziemy się przykrego zapachu.

W czystkowej kuracji ważna jest regularność i długotrwałość. Przynajmniej przez miesiąc powinniśmy raczyć się dziennie szklaneczką naparu, aby doczekać się pożądanych rezultatów. Kupując susz wybierajmy się do sprawdzonych dobrych sklepów zielarskich, jeśli chcemy być pewni, że pijemy to, co faktycznie chcieliśmy kupić.

Dobrej jakości susz z czystka powinien zawierać niemal w całości listki i kwiatki, bez gałązek. Jeśli więc chcemy sprawdzić czy tych ostatnich nie ma w torebce, kupujmy czystek cięty a nie mielony.

Na koniec, żeby być obiektywną, muszę podkreślić, że nie odnotowano wiarygodnych wyników badań naukowych, które świadczyłyby o cudownych właściwościach czystka. Dlatego, zwłaszcza przy cięższych chorobach, należy pamiętać, że to jedynie suplement diety, a nie lekarstwo. Tak czy siak – pijmy czystek, nie zaszkodzi, ponoć nie można go przedawkować, a może faktycznie poprawić komfort naszego życia.

Skrzydłokwiatu czar

0

Autor Ewa | Kategoria: Na parapecie | Data: 18-01-2015

Skrzydłokwiat – piękne liście, piękne kwiaty. Roślinę tę mam w domu od wielu lat. Jest godna polecenia właśnie z powodu dekoracyjnych lancetowatych liści rozchylających się ze środka na boki, tworząc ładną kępkę o wysokości około 30 cm, a dodatkowo z powodu uroczych białych kwiatów, które przypominają kształtem anturium. 

Początkowo białe, trwałe kwiaty, z czasem zmieniają kolor na zielony, dzięki czemu bardzo długo zdobią roślinę. Warto jednak usunąć je gdy już zielenieją, dzięki czemu roślina nie przejdzie do męczącego dla niej etapu wydawania nasion. Skrzydłokwiat zakwita latem, im starszy tym intensywniej. Zdarza mu się w sprzyjających dla niego warunkach zakwitać także zimą. Kwiaty możemy również ściąć i wstawić do wazonu, w którym długo utrzymują dobrą kondycję.

Skrzydłokwiat należy podlewać latem trzy do pięciu razy w tygodniu, a zimą około dwa razy na tydzień, warto też często roślinę spryskiwać, ponieważ dobrze czyje się w wilgotnym powietrzu.

Latem, gdy roślina rozrasta się i kwitnie, należy zasilać ją co dwa tygodnie płynnym nawozem. Warto też pamiętać o przecieraniu liści wilgotną ściereczką, dzięki czemu zawsze będą lśniące.

Skrzydłokwiat pochodzący z tropikalnych, zacienionych lasów, nie lubi ostrego słońca, o czym warto pamiętać przy wyborze miejsca dla niego. Źle też znosi przeciągi i przesuszenie, które objawia się zwiędniętymi liśćmi.

Przesadzanie skrzydłokwiatowi najlepiej służy wiosną, warto robić to co roku, wybierając większą doniczkę i przygotowując w niej dobry drenaż.

Rozmnażanie rośliny możliwe jest dzięki wiosennemu podziałowi. Uzyskane sadzonki umieszczamy w osobnych doniczkach, dla których znajdujemy na czas wznowienia wzrostu cieniste miejsce w temperaturze najlepiej 21°C. Rozdzielanie roślin zalecane jest co 3-4 lata.

Warto wspomnieć również o walorach użytkowych skrzydłokwiatu, który ma właściwości oczyszczania powietrza, wychwytując z niego toksyczne substancje lotne takie jak aceton lub benzen.

Jeśli chcemy kupić skrzydłokwiat w sklepie, pamiętajmy, aby wybrać ten z dużą ilością pąków kwiatowych oraz z błyszczącymi, zdrowymi liśćmi o intensywnie zielonym kolorze.

Aloes – apteka na parapecie

1

Autor Ewa | Kategoria: Na parapecie | Data: 12-01-2015

O aloesie krąży wiele opinii dotyczących pozytywnego wpływu na nasze zdrowie. Znajduje zastosowanie zewnętrzne jak i wewnętrzne,  dzięki czemu możemy kupić lub zrobić domowymi sposobami wszelkiego rodzaju nalewki, maści czy tez maseczki. 

Sok z aloesu na przykład leczy alergię oraz trudno gojące się rany, ponoć obniża poziom cukru, a nawet poprawia odporność. W zastosowaniu zewnętrznym pomagają w walce w schorzeniami skórnymi, takimi jak owrzodzenia, oparzenia lub łuszczyca.

Przypomniałam sobie o tej roślinie niedawno i gdy tylko miałam okazję, to zdobyłam sadzonkę aloesu i posadziłam w mieszkaniu. Rośnie sobie, póki co powoli, ale gdy się już rozrośnie, na pewno przyrządzę z niej jakąś zdrowotną miksturę, np. do picia.

Nie słyszałam, żeby aloes sprawiał kiedyś kłopoty w uprawie, sądzę więc, że nie jest wymagający. Lubi jasne, słoneczne stanowisko, zimą chłodniejsze, choć u mnie rośnie na parapecie nad kaloryferem i wygląda całkiem dobrze. Jedyny minus ciepłego zimowania jest może tylko taki, że nie zakwitnie, ponieważ do tego ponoć potrzebuje zimą ponad miesięczne przebywanie w temperaturze około 10 stopni.

Ziemię aloes woli przepuszczalną, piaszczysto-gliniastą, dlatego do zakupionej ziemi możemy dodać piasek i glinę. Z praktyki jednak wiem, że w zwyczajnej ziemi kupionej w kwiaciarni też dobrze się czuje.

Młodą roślinę należy przesadzać co rok, gdy jest nieco starsza, zmieniać warto doniczkę na większą co 2, 3 lata.

Z podlewaniem nie należy przesadzać, wystarczy podlać aloes raz w tygodniu, nie dopuszczając do przelania ziemi, ponieważ może to doprowadzić do gnicia korzeni. Zimą także aloes wymaga podlewania, aby nie przesuszyć bryły korzeniowej. Warto wiedzieć, że roślina ta jest wytrzymała na przesuszenie, więc zapominalscy nie muszą się martwić, gdy kolejny dzień wypadnie im z głowy czynność podlewania.

Aloes rozmnażamy przez małe odnóżki, najlepiej wiosną, choć niekoniecznie. Ukorzeniają się w piaszczystym podłożu, w ciągu 4-6 tygodni, można sadzonki w celu ukorzenienia wstawić także do pojemnika z wodą.

statystyki odwiedzin stron internetowych