Marcinki w ogrodzie, czyli z astrami przez jesień

0

Autor: Ewa | Kategoria: Co w trawie piszczy | Data: 30-12-2013

Mój ogródek posmutniał już jesiennie, drzewa i krzewy stoją już nagie, pnącza bezlistnymi gałązkami owijają podpory, po bylinach pozostały zaschnięte liście i kwiatostany, a ogród coraz intensywniej przybiera barwy szaro-brązowe. W tym dość ponurym obrazie coś jednak przykuwa wzrok swoją barwą, pięknem i życiem, które wciąż tętni, nie bacząc na jesienną porę roku – to astry.

Aster w starogreckim języku oznacza to, co wydaje się idealnie do niego pasować – gwiazda. Tak, bez wątpienia na przełomie października i listopada astry są niekwestionowanymi  gwiazdami na naszych rabatach. Kiedy wchodzę do ogródka, wydają się uśmiechać do mnie. Fioletowe płatki z żółtym środkiem koszyczka wydają się nie zauważać, że nadchodzi już listopad. W ponurych, zasypiających przed zimą ogrodach, promienieją niczym gwiazdy na ciemnym niebie.

Aster krzaczasty / Fot. Ewa

Mają one również inną nazwę, naszą, polską – Marcinki. Nazwano je tak ponoć na cześć Marcina, który obchodzi swoje święto 24 października, czyli w porze, gdy astry bujnie kwitną.

W moim ogródku rośnie aster krzaczasty, czyli niska odmiana wdzięcznej byliny, który tworzy niskie i zwarte rośliny, szybko rozrastające się przez podziemne rozłogi, dzięki czemu tworzą atrakcyjnie wyglądające dywany. Marcinki świetnie sprawdzają się w ogródku – nie wymagają specjalnej troski, zimują w gruncie, ładnie się rozrastają, choć nie są ekspansywne, nie pokładają się nieestetycznie, nie trzeba więc  ich niczym niczym podpierać czy też przycinać. Ach, i jeszcze jedna ich zaleta – są miododajne, o czym zapewne wiedzą pszczoły i motyle, które nie trudno zauważyć wokół kwiatów w porze ich kwitnienia.

Aster krzaczasty / Fot. Ewa

Każdej wiosny wyrywam z ziemi malutkie sadzonki i obsadzam nimi nową rabatkę bez obawy, że się nie przyjmą. Całe lato skwapliwie ukorzeniają się na nowym miejscu, rosną i pięknieją, a we wrześniu pokazują się pierwsze pąki fioletowych kwiatuszków, które cieszą moje oczy aż do pierwszych przymrozków. I za to im chwała!

Tutaj kupisz nasiona Marcinków / astrów

Comments are closed.

statystyki odwiedzin stron internetowych