Zamiokulkas nie pogardzi zacienionym kątem

0

Autor: Ewa | Kategoria: Co w trawie piszczy | Data: 04-12-2014

Pora roku jaka jest, każdy widzi. Zima ma to do siebie, że noce oferuje długie, dni krótkie, a w dodatku raczej szare, ponure i chmurne. Co to oznacza dla naszych kwiatów doniczkowych? Że mają mało światła, które tak kochają i potrzebują do życia.

Na szczęście są wśród nich te, które potrzebują mniej światła i świetnie znoszą półmrok nie tylko zimą ale i latem. Nie trzeba więc szukać dla nich nasłonecznionego parapetu lub miejsca w pomieszczeniu, gdzie jasność będzie królować.

Jedną z takich roślin jest zamiokulkas zamiolistny. To czego nie lubi, to bezpośrednich promieni słonecznych oraz zbyt dużej ilości wody. Prócz tego nie grymasi, odporny jest na niekorzystne warunki panujące w domu lub biurze, nie pogniewa się więc gdy wstawimy go w zacienionym kącie i czasem zapomnimy go podlać.

Na naszym rynku jest to dość nowa roślina, jednak od czasu, gdy się pojawiła, staje się coraz bardziej popularna i ceniona, po pierwsze z racji wyżej wspomnianych zalet, a po drugie z powodu pięknego wyglądu – długie, wzniesione ku górze, lśniące liście złożone o pięknym ciemnozielonym kolorze robią zawsze wrażenie. Tak więc możemy mieć prawdziwą elegancję w donicy i to wielce tolerancyjną.

Nie rośnie zbyt szybko, ale gdy już się rozrośnie, to do metra może osiągnąć wysokość, a i gęstnieje rok po roku, wypuszczając z bulwiastych kłączy młode liście. Warto więc młode rośliny co roku przesadzić, a starsze co dwa, trzy lata. Najlepsza pora dla tej czynności to marzec i kwiecień. Doniczkę wypełnijmy żyznym, próchniczym, przepuszczalnym podłożem, nie zapominając o warstwie drenażu na dnie donicy, co zapobiegnie gniciu kłączy.

A jeśli zechcemy rozmnożyć zamiokulkasa, po to, by otoczyć się większą ilością tej niewątpliwej ozdoby pomieszczenia lub po to, by obdarować sadzonkami przyjaciółkę, teściową lub sąsiada, możemy to zrobić bez problemu, dzieląc na wiosnę kłącza. Można także spróbować rozmnożyć samą gałązkę, zanurzając jej końcówkę najpierw w ukorzeniaczu a potem wkładając do ziemi i obserwować, jak pięknie po czasie się rozrośnie.

Comments are closed.

statystyki odwiedzin stron internetowych