Bez życia a też piękne

0

Autor: Ewa | Kategoria: Co w trawie piszczy | Data: 30-12-2013

Grudzień nas rozpieszcza. Można rzec, że piękną wiosnę mamy tej zimy. Już miesiąc temu oficjalnie pożegnałam sezon ogrodniczy, zamykając ogródek na siedem spustów. Ale jak tu go nie odwiedzić, gdy słońce radośnie się uśmiecha, niebo czaruje błękitem, a ciekawość „co tam może w ogródku się teraz dziać” popycha do spaceru w jego kierunku.

Poszłam więc do mojego ogródka, który zwyczajowo o tej porze roku jest przysypany śniegiem i śpi snem zimowym w najlepsze. Pierwszy raz odwiedziłam go w grudniu i sama nie wiem czemu wcześniej tego nie robiłam. Okazało się, że ogród wcale nie jest taki śpiący – trawa zielona, bluszcz ma się całkiem dobrze, kobierce rogownicy urzekają świeżością, jakby roślina ta zapomniała, że lato dawno się już skończyło.

Jednak  najbardziej zdziwiło mnie to, że nawet to co w ogródku jest już martwe, również urzeka pięknem. Latem cały ogród ozdobiony jest rudbekią, która nie wiedzieć kiedy i jak, rozsiewa się co roku, dzięki czemu przez całe lato do późnej jesieni mam w ogrodzie złociste kwiaty. Dziś zobaczyłam je pierwszy raz zimą – sterczały dumnie, ze spuszczonymi kołnierzykami, które kiedyś były żółtymi, radosnymi płatkami.

Rudbekia / Fot. Ewa

Również hortensje, które latem zachwycały wielkimi, kremowymi kulami złożonymi z maleńkich kremowych kwiatuszków, teraz nadal zachwycają, chociaż kolor przybrały srebrzysto-rdzawy. Przez chwilę żałowałam, że nie ma śniegu, bo pewnie pięknie by wyglądały ze śnieżnymi czapami na wierzchu.

Hortensja  / Fot. Ewa

Nie sposób również było przejść obojętnie obok srebrzących się owoców miesięcznicy, które fachowo, choć mało finezyjnie, zwane są łuszczynami. Te lśniące jak jedwab płaskie strąki, zwane są także Srebrnikami Judasza i już chyba wolę tę nazwę od łuszczyny. Zwał jak zwał, są piękne, niesamowite, wyjątkowe – mogłabym je zerwać i wykorzystać do zrobienia suchego bukietu, ale pomyślałam, że nigdzie nie będą prezentować się piękniej, niż na tle zimowego błękitu nieba, smagane lekkim wiatrem.

Miesięcznica  / Fot. Ewa

Można spędzić długi czas w grudniowym ogrodzie, odkrywając co rusz zaschnięte cudeńka. I nawet zimne, martwe kamienie okalające zacieniony kompostownik potrafią zaskoczyć i oczarować życiem, jakie na nich tętni.

 Fot. Ewa

Comments are closed.

statystyki odwiedzin stron internetowych